Na pewno każdy z nas kiedyś coś zrobił lub przerobił samemu. Mówię tutaj o rzeczach, a nie o na przykład cieście. Każdy z nas coś przerabiał lub robił z udanym lub tym mniej udanym skutkiem, efektem. Według mnie najlepsze są przeróbki, ponieważ zawsze jest taka niewiadoma co z tego wyniknie jeśli zrobimy to w ten sposób, a nie w inny. I to jest właśnie najlepsze. Efekt. Tylko w sumie to się liczy. No i wygląd… Każdy patrzy również na wygląd. Co tam, że dla Ciebie ma to działać, a nie wyglądać to i tak inni będą patrzeć na wygląd. Znam to na własnym przypadku. Najłatwiejszą rzeczą którą można zrobić jest chyba łuk ze strzałami oraz proca. Pamiętam do teraz jak kiedyś kupiłem sobie proce na jakimś targu na wycieczce szkolnej. Była to taka tandetna proca. Kiedy wróciłem do domu zacząłem się nią bawić, strzelać z niej. I kiedy naciągnąłem proce żeby wystrzelić kamień, gumka się jakimś sposobem rozwiązała i strzeliła mnie w oko. Tak ona była napięta… Tak mocno dostałem z tej gumki, że potem nie mogłem patrzeć na to oko przez dobre dwie godziny. Dobrze, że mi wtedy oka nie wybiło, bo to byłoby naprawdę tragiczne. Widziałbym świat połowicznie. No dobra pewnie widziałbym normalnie tylko z małą różnicą, że na jedno oko. Osobiście preferuje łuki niż proce. Łuki są fajniejsze, lepsze. Bardzo często także zabójcze. No może nie tyle dla człowieka jak bardziej dla zwierząt. Ale dobra jest to artykuł o majsterkowaniu, a nie a tym co ja lubię, a czego nie lubię. Więc… Pamiętam(tak, tak wiem jak to brzmi)jak kiedyś bardzo, bardzo dawno temu(No dobra może nie aż tak bardzo) z moim tatą, po tym jak ja kupiłem petardy na odpuście, zaczęliśmy je mieszać, przerabiać, ogólnie rozbierać i mieszać proch. Jak można się domyśleć nie kończyło się to dobrze. Przeważnie. Ale też nie kończyło się jakoś tragicznie. Tylko urwane palce i kończyny. Nic nadzwyczajnego. Nie no żartuję. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Było to moje najlepiej zapamiętane przerabianie które było śmieszne w jakimś stopniu.

14476325167_4a489ad134_k