Nie chętnie rozpoczynam ten temat no ale kiedyś trzeba. Rozmawianie o polityce jest nad wyraz trudne. Wiecie dlaczego? Ponieważ samo rozmawianie o polityce jest dosyć problematyczne jeżeli się w niej nie uczestniczy i nie interesuje się nią na co dzień. Takim przykładem jestem ja. Człowiek, który na co dzień nie interesuje się polityką, ba nawet gardzę takimi sprawami, bierze się do dyskutowania. Albo nie… To nie jest nawet dyskusja. To jest monolog. No bardziej jest to monolog, ponieważ wy jako odbiorcy słuchacie. a raczej czytacie to co ja myślę. I to jest fajne i zatrważające. Czytać wpisy człowieka, który rozmawia o polityce, a sam się na niej nie zna. No dobra może troszeczkę się na niej znam. Oczywiście tylko troszeczkę i nie oczekujcie ode mnie czegoś nadzwyczajnego z tej jakże klasowej dziedziny nauki. Tak, ja się tylko tak wyśmiewam. Jak każdy wie obecnym prezydentem jest pan Andrzej Duda. Mógłbym przekręcić jego nazwisko na jakieś inne wartościowe cztery litery, ale to byłaby wtedy zniewaga prezydenta naszego kraju. Jak pewnie zauważyliście nie przepadam za nim tak bardzo, bardzo. Tak ogólnie w ogóle za PiSem nie przepadam. I jak możecie się również spodziewać nie głosowałem na niego. Tak swoją drogą ja na nikogo nie głosowałem. Pewnie dlatego, że jeszcze nie mogę. Ogólnie dla mnie sytuacja w sejmie jest bardzo śmieszna. Albo raczej była do momentu zmiany prezydenta. Pan  Andrzej troszkę to wyprostował i sytuacja w sejmie zdaje się wychodzić na prostą. Pewnie tak nie jest, ale fajnie jest w to wierzyć. W tej naszej polityce występuje coś takiego jak „obiecanki cacanki”. Jak mgliście się już domyśleć taka reguła występuje w wyborach na prezydenta czy też premiera lub nawet na wybór jakichś innych organów państwowych, jeżeli można to tak nazwać oczywiście, związanych z sejmem. Wam polecam nie mieszać się w politykę, ponieważ jest to takie gówno, że nawet nie warto w nie wchodzić. Lepiej słuchać i rozważnie myśleć.

3945181992_56f7ed4ab2_b